Baza/Comme base j'ai utilisé: Eveline 8w1-dwie warstwy/2 couches. Lakier Inglot nr 381-dwie warstwy/2 couches. Do serduszek/Pour les petits cœurs: taśma klejącą z wycietym serduszkiem/un bout du scotch plie en 2 pour découper le cœur, i lakier Golden Rose nr 328. Top coat: Golden Rose Top coat for crystal color. Bardzo prosty i szybki Walentynkowy manicure. Uroczy prawda ? <3 Nat. vendredi 14 février 2014
Moje Walentynkowe paznokcie/Nail art pour la St. Valentin
Baza/Comme base j'ai utilisé: Eveline 8w1-dwie warstwy/2 couches. Lakier Inglot nr 381-dwie warstwy/2 couches. Do serduszek/Pour les petits cœurs: taśma klejącą z wycietym serduszkiem/un bout du scotch plie en 2 pour découper le cœur, i lakier Golden Rose nr 328. Top coat: Golden Rose Top coat for crystal color. Bardzo prosty i szybki Walentynkowy manicure. Uroczy prawda ? <3 Nat. Walentynkowe Spa (część 2) - Perfecta SPA domowy pedicure
Zawiodłam się..po tym jak wczoraj zachwyciłam się peelingiem do rąk, liczyłam na równie fajny efekt i się rozczarowałam. Moje stopy wołały o pomstwę do nieba więc wymagania były większe ale zestaw miał być niby do suchych stóp więc liczyłam na coś wiecej. Mam wrażenie że peeling i krem do stóp były dokładnie tymi samymi których użyłam wczoraj do dłoni a logicznie powinno to być coś dużo "mocniejszego". Zapach dokładnie ten sam czyli pasty do zębów dla dzieci. Wielkość ziarenek w peelingu ta sama. Ilośc produkty rownież ta sama, według mnie za mało go było (a nie mam stóp olbrzyma..). Skład wg producenta: pumeks ze skały wulkanicznej, olejek bawełniany, ciekła parafina i alantoina. Maska: kompleks z arniką górską, ciekła parafina i alantoina. Stosuje się to dokładnie tak samo jak wersja do rąk. Ja po nałożeniu masku założyłam bawełniane skarpetki żeby zwiększyć efekt. Nie powiem zabieg jest przyjemny i efekty są (choć niewielkie) ale to nie jest to.
Jak uzywalyscie jakiś dobrych peelingów do stóp to proszę dajcie znać. ^^ (cena ta sama 2,45 zł w Rossmanie)
buziaki, Nat.
Jak uzywalyscie jakiś dobrych peelingów do stóp to proszę dajcie znać. ^^ (cena ta sama 2,45 zł w Rossmanie)
buziaki, Nat.
jeudi 13 février 2014
Walentynkowe Spa (część 1) - Perfecta SPA domowy manicure
Buszując ostatnio po Rossmannie odkryłam (chyba) nowość od Perfecty - SPA "domowy manicure" i "domowy pedicure" czyli "zabieg regenerujący" do rąk oraz "zabieg zmiękczający" do stóp.
"Zabieg regenerujący" do rąk to: peeling złuszczający, zawiera on sproszkowany szafir, ciekłą parafinę, masło ze skórki pomarańczy, glicerynę i alantoinę (info z tyłu opakowania); oraz regenerująca maska-serum z ciekłą parafiną, olejkiem jojoba, wyciągiem z arniki górskiej, gliceryną i alantoiną.
Najpierw przez około 5 minut wcieramy peeling w dłonie a następnie nakładamy grubą warstwę maski. Po użyciu peelingu dłonie są niesamowicie gładkie ! Maska daje efekt lekkiego chłodzenia co jest bardzo przyjemne i relaksujące. Po około 10 minutach kremowa maska zmienia się w oleistą i klejącą i nie wchłania się całkowicie (należy ja trzymać 15 minut i następnie wmasować nadmiar, ja po 20 minutach odcisnęłam tłustą warstwę na chusteczce bo nie chciała się wchłonąć..). To jeden minus, drugim jest zapach obu produktów...pachną one pastą do zębów dla dzieci co jest dosyć zaskakujące. Poza tymi małymi minusami zabieg jest bardzo przyjemny i daje natychmiastowe efekty: dłonie są gładkie, nawilżone i bardzo przyjemne w dotyku.
Polecam serdecznie i na pewno ponownie kupię ten produkt !
Koszt w Rossmanie to 2,49 zł.
Część druga (domowy pedicure) jutro !
Buziaki. Nat.
lundi 10 février 2014
My brother and my boyfriend do my makeup :)
coucou !
Un petit post pour rigoler un peu et pour vous donner des idées de maquillage pour le temps de fêtes (je vous le conseille pas vraiment^^).
J'ai regardé beaucoup de vidéos sur youtube avec le tag "my boyfriend/husband does my makeup", et j'ai tellement aimé ce type de vidéo que j'ai voulu moi même me faire maquiller par deux hommes qui me sont proches :). Par ma plus grande surprise ce n'était pas si difficile de les convaincre à le faire.
J'ai regardé beaucoup de vidéos sur youtube avec le tag "my boyfriend/husband does my makeup", et j'ai tellement aimé ce type de vidéo que j'ai voulu moi même me faire maquiller par deux hommes qui me sont proches :). Par ma plus grande surprise ce n'était pas si difficile de les convaincre à le faire.
Ils se sont débrouillés pas mal, sauf quelques petits erreurs du genre mon frère a pris le khôle noir pour faire mes sourcils, et mon copain a "contouré" mon visage avec la poudre bronzante (c'est à dire il a dessiné le cercle autour de mon visage ^^). Sinon j'ai appris que le recourbe-cils sert à couper les cils.. ;)
Je me suis super bien amusée et je conseille vivement à le faire avec vos copains, parce que parfois il peut s'averer qu'ils sont très doués (comme mon copain), mais c'est à vous de juger. Dites dans les commentaire quel maquillage préférez vous et si vous penser pouvoir sortir maquillées comme ça ? :D Je vous dis entre nous que je rentrais chez moi en bus avec le makeup fait par mon copain, puisque je l'ai bien aimé.
Voilà les photos :
lundi 6 janvier 2014
Harkous tunezyjski !
Hej ;)
Zatęskniłam za wakacjami, dlatego chcę Wam dziś pokazać HARKOUS, czyli zmywalny tatuaż z Tunezji, ja swoj zrobiłam podczas wakacji w Sousse (ten oryginalny widzicie na pierwszym zdjęciu i na trzech ostatnich-tych na których mam żółte ręce ^^, pozostałe to moje dzieło).
Harkous jest podobny do henny, ale czarny tusz którym się go wykonuje jest na bazie nie tylko henny ale także m.in. goździków i dodatku kadzidła, czemu zawdzięcza swój charakterystyczny intensywny zapach, który utrzymuje się przez kilka dni na skórze. Odrobinę czarnego tuszu otrzymuje się po długim, kilkugodzinnym podgrzewaniu/wędzeniu? tych składników na ogniu na specjalnym drewnianym palenisku. Tusz "zbiera się" na przykrywce naczynia, w którym podgrzewane są wspomniane substraty dlatego otrzymuje się bardzo małą jego ilość.
Tradycyjnie tatuaż taki robi się panie młodej w dniu ślubu co ma przynieść szczęście młodej parze, lecz robiony jest też na codzień jako ozdoba, głownie dłoni lub stóp.
Utrzymuje się na skórze do 2 tygodni (przy częstym myciu rąk tylko kilka dni-należy uważać aby woda nie dotykała tatuażu jeśli to możliwe ;)), przez pierwsze 24 godziny nie powinien mieć w ogóle styczności z wodą, inaczej się brzydko rozmarze..
W Tunezji na targu widziałam, że można kupić gotowe motywy dla osób mniej wprawnych w malowaniu. Maluje się używając specjalnego narzędzia (nie bardzo wiem jak to nazwać ^^ więc dołączam zdjęcie. To co widzicie jest oryginalne z Tunezji przywiezione przez chłopaka ;)) Harkous też mam przywieziony z Sousse i robię go często sama, bo bardzo mi się spodobał (czasami robię też eyelinerem bo jest to dużo łatwiejsze, malowanie tym tradycyjnym narzędziem jest bardzo trudne..).
To tyle, mam nadzieję że podoba Wam się mój post (wreszcie po polsku i być może tak zostanie) jeśli macie pytanie dotyczące Harkousu to czekam na komentarze.
Buziaki. Nat.
Zatęskniłam za wakacjami, dlatego chcę Wam dziś pokazać HARKOUS, czyli zmywalny tatuaż z Tunezji, ja swoj zrobiłam podczas wakacji w Sousse (ten oryginalny widzicie na pierwszym zdjęciu i na trzech ostatnich-tych na których mam żółte ręce ^^, pozostałe to moje dzieło).
Harkous jest podobny do henny, ale czarny tusz którym się go wykonuje jest na bazie nie tylko henny ale także m.in. goździków i dodatku kadzidła, czemu zawdzięcza swój charakterystyczny intensywny zapach, który utrzymuje się przez kilka dni na skórze. Odrobinę czarnego tuszu otrzymuje się po długim, kilkugodzinnym podgrzewaniu/wędzeniu? tych składników na ogniu na specjalnym drewnianym palenisku. Tusz "zbiera się" na przykrywce naczynia, w którym podgrzewane są wspomniane substraty dlatego otrzymuje się bardzo małą jego ilość.
Tradycyjnie tatuaż taki robi się panie młodej w dniu ślubu co ma przynieść szczęście młodej parze, lecz robiony jest też na codzień jako ozdoba, głownie dłoni lub stóp.
Utrzymuje się na skórze do 2 tygodni (przy częstym myciu rąk tylko kilka dni-należy uważać aby woda nie dotykała tatuażu jeśli to możliwe ;)), przez pierwsze 24 godziny nie powinien mieć w ogóle styczności z wodą, inaczej się brzydko rozmarze..
W Tunezji na targu widziałam, że można kupić gotowe motywy dla osób mniej wprawnych w malowaniu. Maluje się używając specjalnego narzędzia (nie bardzo wiem jak to nazwać ^^ więc dołączam zdjęcie. To co widzicie jest oryginalne z Tunezji przywiezione przez chłopaka ;)) Harkous też mam przywieziony z Sousse i robię go często sama, bo bardzo mi się spodobał (czasami robię też eyelinerem bo jest to dużo łatwiejsze, malowanie tym tradycyjnym narzędziem jest bardzo trudne..).
To tyle, mam nadzieję że podoba Wam się mój post (wreszcie po polsku i być może tak zostanie) jeśli macie pytanie dotyczące Harkousu to czekam na komentarze.
Buziaki. Nat.
jeudi 2 janvier 2014
Mon makeup pour le Réveillon 2013
samedi 21 décembre 2013
INGLOT - les fards à paupières.
Hier c’était une
journée absolument folle, mais j’ai enfin acheté tous les cadeaux de Noël ! J’ai pas oublié, bien entendu, à acheter quelque
chose pour moi même, vu que j’aime bien me faire chouchouter ^^.
Je suis allée
chez INGLOT (alors, encore une fois, une marque polonaise, mais cette fois-ci
disponible en France, et si je me trompe pas elle devient même très populaire
en ce moment !).
J’ai donné une
deuxième chance aux fards Inglot (j’en ai acheté 3 avant, je les aime bien, mais
je suis pas complètement satisfaite, ils sont trop secs et mat pour moi, mais
bon ça depend toujours des couleurs, j’aic choisi les mats donc c’est des mats
lol..)
Alors sans plus
tarder et sans trop blablater (j’ai remarqué vous aimez pas lire des posts trop
longs, n’est-ce pas ? :P) je vous montre des photos et des swatchs (i en bas vous aurez les prix comme toujours.)
![]() | |||
| Les numeros de gauche a droite: 155, 606, 605 et 607. |
Les fards sont super bien pigmentés ce qui est malheureusement pas visible sur les photos...
J'espère vous avez aimé, si vous avez des questions concernant ces fards là, n'hesitez pas a commenter.
Ciao,
Nat.
Inscription à :
Articles (Atom)


























